DYSYDENT

NOWE LOGO  PiS?!

KOMENTARZ AKTUALNY

10.10.2011

     To nie kryzys to skutek, jak powiedział pewien mądry człowiek. Grecja , Włochy , Hiszpania , Irlandia , Portugalia , niewiarygodny wręcz dług publiczny USA , gwałtownie rosnący z minuty na minutę dług Polski … Do tego dochodzi pogarszanie się sytuacji gospodarczej takich państw jak Francja czy Niemcy. Komentatorzy jako przyczynę wskazują  na właściwość światowej gospodarki, mającej stanowić zespół zjawisk połączonych. Jest to błędne rozumowanie gdyż pomija konieczny logicznie etap szukania przyczyn. Przyczyny muszą natomiast uwzględniać zarówno powszechność jak i powtarzalność zjawisk kryzysowych.

    Dzisiaj typowe metody walki z kryzysem polegające na manipulacji sferą finansową są nieskuteczne, bo nie mogą być skuteczne. To tylko kupowanie czasu z jednoczesnym pogłębianiem zjawisk kryzysowych. Upadłość Grecji  (nieuchronna !) uruchomi kolejne „kamienie domina” , w tym rozpad UE… i to będzie dopiero początek !!!

     Kluczowe znaczenie ma więc samo zdefiniowanie tego kryzysu. Moim zdaniem właściwa definicja kryzysu wynika z prostej (choć modelowej) opozycji :

państwo etatystyczne vs. państwo libertariańskie.

 

państwo etatystyczne = państwo maksymalizujące swoje funkcje = patologiczne zjawiska ekonomiczne (w tym nieuchronnie narastający dług publiczny) = okresowe ale narastające w czasie zjawiska kryzysowe.

 

państwo libertariańskie = minimalizacja funkcji państwa do najbardziej niezbędnych = zdrowe zasady ekonomiczne (w tym zbilansowane finanse publiczne) = zdrowy wzrost gospodarczy.

 

Oczywiście takie modelowe rozważania są ogromnym uproszczeniem ale spełniają zadanie ukazania kluczowej opozycji , niejako „tworzącej” aktualny kryzys. Aktualny? Aktualne przejawy kryzysu są niewiele znaczące – prawdziwy kryzys dopiero nas czeka. Prawdziwy kryzys z jakim jeszcze nigdy nowoczesne społeczeństwa nie miały do czynienia dopiero nastąpi.Trudno prorokować termin jego wystąpienia ale jest ono nieuchronne. I kontekście tego kryzysu ostrzeżenia ministra Rostowskiego o możliwej przyszłej wojnie (globalnej ??!) są niestety uzasadnione. Najprawdopodobniej do analogicznych wniosków musieli dojść analitycy w wielu krajach czego dowodem jest narastający ponownie od kilku lat ( w dość zamaskowanej formie) wyścig zbrojeń. Zresztą wystarczy wejść w położenie amerykańskich superelit władzy - drukowanie dolarów na tony ma oczywiste konsekwencje, które może powstrzymać (na krótko !!!) tylko kolejna wojna! Jak się to rozegra? Czy będzie to coś na kształt kolejnego WTC? Trudno powiedzieć ale jest dla mnie oczywiste , że wybuch tej wojny będzie sterowany (z nadzieją - złudną - na jej odgórną kontrolę).

Jak się to przekłada na sytuację Polski? Jako kraj nie jesteśmy przygotowani na taki rozwój sytuacji ani gospodarczo (co wykażą  w sposób bolesny dla nas wszystkich już najbliższe miesiące ) ani militarnie. Ale to co jest zagrożeniem zwykle jest i szansą. Tą szansą jest odrodzenie gospodarcze naszego kraju. Zdajmy sobie jednak sprawę , że w sferze gospodarczej nie ma dla nas łatwych rozwiązań. Specyfika strukturalna naszego państwa jest taka, że nawet wielokrotnie większe wpływy podatkowe spowodowałyby tylko wielokrotnie większy dług publiczny. A szansa polega na tym, że odczujemy narastający brak środków ( na cokolwiek np. na emerytury) w efekcie czego stopniowa ewolucja państwa w kierunku modelu libertariańskiego stanie się niejako wymuszona. Gdybyśmy mieli tylko nieco sprawniejszą  prawicę …

 

Bogdan Ożarowski

 

 

 

 

 

 

WOLNOŚĆ

WŁASNOŚĆ

NIEPODLEGŁOŚĆ

DLA  KOGO  JEST  DYSYDENT ?

NIEPOPRAWNY POLITYCZNIE INFORMATOR DLA  LUDZI MYŚLĄCYCH

STRONA GŁÓWNA

DYSYDENT ma za sobą już  paroletnią tradycję. Pora na zmiany i to nie tylko graficzne. Kumulujące się dla naszego kraju zagrożenia nakazują bardziej aktywną formułę. Dla kogo jest więc DYSYDENT. Z góry zaznaczam — wszelkie podobieństwa wypowiadanych tu poglądów do poglądów koncesjonowanej opozycji z kręgu Proeuropejskich Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa jest czysto przypadkowe i powierzchowne. Bo DYSYDENT jest internetowym pismem dla… dysydentów! Stwierdzenie to jest  właściwie prowokacją do prezentacji  pewnej filozofii, która  tkwi u podstaw tej witryny. Co to znaczy - być dysydentem :

- to znaczy być mutantem - bardzo różnić się od innych. Definiujemy się przez różnice. Ich demonstracja jest demonstracją własnej wolności , ich akceptacja  to akceptacja podstawowych jej zasad .

- to znaczy uznawać wolność i prawa jednostki za wartość nadrzędną .

- to znaczy myśleć samodzielnie a jest to postulat najtrudniejszy z możliwych. Większość zwykle nie ma racji  i  to z dość prostego powodu - większość nie myśli , myślenie jest czynnością  uprawianą przez jednostkę. Aby myśleć samodzielnie najpierw trzeba w ogóle myśleć. Potem głośno powiedzieć co się myśli i to bez względu na skutki i nawet wtedy, gdy „większość” myśli inaczej.

- dysydent jest bardziej wrażliwy i inteligentniejszy od innych. Oznacza to, że czuje się odpowiedzialny za innych. Więcej nawet - czuje się odpowiedzialny za całą resztę świata.  I za cholerę nie jest w stanie uwierzyć, że nie ma na niego wpływu. Mamy wpływ na wszystko, świat zależy od nas!

- dysydent wierzy w kreatywną siłę intelektu. Wszystko co wartościowe na tym świecie powstało wyłącznie dzięki ludzkiej kreatywności. Kreatywność  wybitnych jednostek  ze sfery nauki, sztuki i polityki ukształtowała historię . Ta sama kreatywność jest w stanie ją zmienić. Dlatego też  bez względu na to jaki stan skurwienia osiągnął świat nadzieja jest tak długo, jak długo żyje choćby jeden dysydent.

- dysydent kocha i rozumie innych ludzi , nawet tych , którzy z głupoty lub tchórzostwa wybrali egzystencję warzywa.

- dysydent uważa , że nikt (w tym państwo) nie ma prawa koncesjonować  wolności i kreatywności. Nie mogą istnieć zezwolenia na wypowiadanie się, tworzenie, działalność gospodarczą czy aktywność polityczną tak jak nie mogą istnieć zezwolenia na myślenie lub oddychanie. Jeśli takie ograniczenia powstają  dysydent je odrzuca bez względu na skutki  - dla dobra ogółu.

- dysydent uważa, że fundamentem wolności  jest swoboda wypowiedzi oraz pełny i nieskrępowany dostęp do informacji. Dlatego zwalcza wszelkie objawy cenzury, autocenzury oraz (najgroźniejsze!!!) dezinformacji. Prawdopodobnie ostatnią i najtrudniejszą do ocenzurowania (problemy techniczne !!!) ostoją wolności słowa jest Internet. Stał się on tym samym potężnym narzędziem obrony wolności. Dlatego ze szczególną siłą zwalczać należy wszelkie przejawy kontrolowania lub cenzurowania Internetu.

- podstawową bronią dysydenta jest intelekt. Jego życie jest w istocie jednym ogromnym wysiłkiem intelektu. Nieśli czegoś nie rozumiesz, jeśli nie wiesz co robić - pomyśl raz jeszcze.

- dla dysydenta nie ma rzeczy niemożliwych - tak kategoria nie mieści się w granicach jego pojmowania.

Dysydent w końcu jest aktywnym patriotą.  Nie boi się oskarżeń o nacjonalizm gdyż rozumie ich źródła. Widząc zagrożenia dla swojej ojczyzny nie zamierza być biernym.

 

Bogdan Ożarowski